Alice in Warsawland: Zaproszenie do kreacji

środa, 13 kwietnia 2011

Zaproszenie do kreacji


Moda jest moją pasją i fascynacją towarzyszącą mi od najmłodszych lat. Już jako mały bobos skubałam tatę w koszule i pytałam: „Nofe?” ;-) Z biegiem lat nabrałam doświadczenia i dystansu, a moje podejście do tematu ewoluowało. Nie zmieniło się jednak przekonanie o ważności i pięknie mody. I myślę, że tak już zostanie.

W tym oraz w kilku następnych postach wkleję wybrane treści, które oficjalnie zapewniły mi tytuł magistra, a prywatnie dostarczyły kilkanaście tygodni dobrej zabawy. Mam nadzieję, że zainteresowanym miło się będzie czytało, a może nawet dowiedzą się czegoś nowego. Miłego czytania.


W dobie postępującego globalizmu i szeroko posuniętej konwergencji, kiedy wszelkie standardy są ujednolicane, a różnice zacierane, coraz częściej i wyraźniej można zaobserwować potrzebę jednostek do podkreślania własnej odmienności czy indywidualności. „Moda jest opisem potrzeb ludzkich w skali makro. Indywidualny styl, w oparciu o kanony mody jest indywidualnym uszczegółowieniem tych potrzeb.”

Najprostszym, najszybszym oraz jednocześnie trafiającym do najszerszego grona odbiorców sposobem, okazuje się kreacja własnego Ja poprzez wygląd zewnętrzny, wykorzystując do tego m.in. ubiór oraz dodatki. Strój i ozdoby, które są dla danej jednostki oraz innych osób widoczne, stanowią zazwyczaj wskazówki do interpretacji jej zachowań. Świadomość własnej cielesności oraz chęć czerpania zadowolenia z wyobrażenia o samym sobie skłania ludzi do czerpania z zasobów mody. „Właściwą funkcją odzieży jest ochrona człowieka przed zimnem, deszczem i słońcem – nie w tym przeznaczeniu, jednak, odnajduje się moda. Jej żywiołem jest coś nieuchwytnego, co można też nazwać duchem czasu.”

Konsumpcja stała się przede wszystkim aktywnym manipulowaniem znakami, a w sklepach sprzedaje się głównie symbole, a nie produkty sensu stricto. Wytwory mody, pomimo spełniania różnorakich funkcji, zaliczane są raczej do przedmiotów dekoracyjnych, a zatem można stwierdzić, że są nośnikami znaczeń całkowicie niematerialnych. „To, w jaki sposób jednostka spostrzega siebie i co stanowi podstawę jej tożsamości, przejawia się w podejmowanych przez nią tematach autonarracyjnych. (…) Fakt posiadania staje się wtedy bezpośrednio elementem definiującym.”

„Biorąc pod uwagę gwałtowny rozwój kultury konsumpcji (…) przyznać trzeba, że dobra materialne zdobyły niezwykle ważną pozycję w codziennym życiu człowieka w kręgu kultury europejskiej i amerykańskiej.” Wg niektórych psychoanalityków i socjologów dzieje się tak dlatego, że współczesny świat pozbawiony został mitów i rytuałów. Paradoksalnie więc przedmioty materialne przywróciły sakralny wymiar codzienności. „Rzeczy stały się magiczne poprzez obiecywaną przez reklamę moc poszerzania Ja zwykłego zjadacza chleba do wymiaru herosa współczesności, a współczesne „świątynie konsumpcji”, czyli supermarkety i wielkie centra handlowe, wydatnie pomagają dokonywać tej obiecywanej transformacji.” Rola mody wykracza zatem zauważalnie poza funkcje użyteczne a służy dużo bardziej do różnicowania pomiędzy Ja i My. Ludzie dążą do samospełnienia ale także do akceptacji i potwierdzania swojego poczucia własnej wartości. Moda pomaga wyartykułować i doprecyzować własną tożsamość. Nasze ubrania mogą mówić o wielu rzeczach, dlatego warto być świadomym i nie lekceważyć tego cennego narzędzia komunikacyjnego.

cdn...;-)


_________
Niniejsza treść stanowi własność Alicji Taboryskiej i nie może być wykorzystywana do żadnych celów oraz nie może być kopiowana i/lub upubliczniana w jakiejkolwiek formie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz