Alice in Warsawland: Tajlandia - od czego by tu zacząć?

środa, 26 listopada 2014

Tajlandia - od czego by tu zacząć?

Bangkok, China Town
Były bajeczne krajobrazy i relacjonowanie wrażeń, teraz czas na garść przydatnych informacji, które posłużą przyszłym tajskim podróżnikom. Na początek kilka podpowiedzi w temacie bagażu, żeby uniknąć niepotrzebnych niespodzianek.

Co zabrać w podróż?

Przede wszystkim wygodne, sportowe obuwie, lekkie, najlepiej do biegania – w Azjatyckich miastach i miasteczkach często brakuje chodników. Oznacza to, że chodzi się gdzie popadnie, często poboczem. A jak łatwo możemy sobie wyobrazić panuje tam, mówiąc eufemistycznie, brud. Nie polecam chodzenia w japonkach, łatwo się skaleczyć, a mikrokosmosu żyjącego w rynsztokach to ja nawet nie chcę sobie wyobrażać.

Polecam przyjechać ze swoim bikini i swoimi szortami – wszyscy, którzy jadą do Azji nasłuchali się utopijnych historii o podróży z pustym plecakiem, a wracaniem z wypełnionym azjatyckimi skarbami. Wszystko prawda, pod warunkiem, że nosicie azjatycki rozmiar. Poza tym dobrze jest mieć swój sprawdzony zestaw, przewiewny, wygodny, niesyntetyczny.

Okulary przeciwsłoneczne – w Tajlandii kupimy raczej same podróbki, a te z wiarygodnym filtrem są drogie. Słońce, szczególnie w porze suchej, razi tak mocno, że bez okularów spłoniecie marnie.

Kremy z filtrem – spokojnie można je kupić na miejscu w jednym ze sklepów sieci 7/11, ale wszystkie są wybielające. Natomiast wysokie faktory (30-stka, 50-tka) dostępne w aptekach są drogie.

Leki – zdecydowanie zabrać z Polski wszystko co uważamy za stosowne, szczególnie jeśli planujemy podróż bezdrożami.

Karta ubezpieczenia medycznego –  ciekawostka, w Tajlandii nie ma karetek, wiec jakby coś się stało najlepiej jest dojechać do szpitala taxówką, a w nim karta już się przyda.

Odtwarzacz muzyki – tam jest naprawdę bardzo głośno… dobrze jest móc się czasem odciąć.

Wodoodporne pokrowce na urządzenia elektroniczne – bardzo przydatne na wyspach.

Książki, a najlepiej E-booki -  szczególnie jeśli chcemy mieć coś po polsku, bo jeśli czytamy wszystko jak leci, to spokojnie można kupić tanio na miejscu, w księgarniach z używanymi książkami (przeważają skandynawskie kryminały)

A na koniec trochę cen w tajlandzkiej walucie (przelicznik z dziś: 1THB = 0,10 PLN)

Jedzenie:

satajki na ulicy od 10-30 THB/ 1 szt.
- zupa Tom Yum 70-150
- piwo Chang 30-50, Leo i Singha 40-60
- lody Magnum 60
- naleśnik robiony na ulicy 50-70
- woda kokosowa od 20 na straganie do 80 w hotelu
- świeże owoce 30-60
- Shake/lassi 60-100
- Padthai na ulicy 30, w kurortach 120
- Curry z ulicznej garkuchni 50-90
Sangsom bucket 150-300
- mała woda niegazowana 7, duża 17

Ciuchy:
- koszulki na ramiączka 100-120
- T-shirty 230-300
- sukienki 150-300
- torebki „Longchamp” 600-900
- Paszmina 100-200
- szorty, oldschoolowe Levi'sy 550-1300

Transport:
- taxi z lotniska w Bangkoku na KhaoSan 350
- tuk tuk z KhaoSan na dworzec główny 60
- prom z Koh Lanty na Koh Phi Phi 400
- prom z Koh Phi Phi na Phuket 400
- longtail z portu na Koh Phi Phi na Long Beach 150
- wycieczka 4 wyspy 1000
- wycieczka na Maya Bay 350-500
- autokar z Bangkoku do Chiang Mai 1500
- pociąg z Bangkoku do Chiang Mai 300
- samolot z Chiang Mai na Krabi (bilet kupowany last-minute w sezonie) 12000 ;/ - największy zonk podróży

Atrakcje:
- zwiedzanie Grand Palace w Bangkoku 500
- Tiger Kingdom od 650
- wycieczka do wioski słoni od 2500 do 5500
- 1/2h masaż stóp 120
- 1h masaż całego ciała 300

Inne bzdury:
- maska do nurkowania od 300
- filtry do opalania  360-700
- kable do ajfona 100-300
- case’y na ajfona 100-300
- hotel Sleep Within Bangkok 800/pokój 2-os

Namaste :)

Bangkok, uliczna garkuchnia
Phuket
Phuket
Doha
Doha, Miasto Duchów
Doha, widok na City z promenady





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz